Dogoterapia, a dobrostan psa pracującego

Jak zadbać o dobrostan psa pracującego w dogoterapii?
Dogoterapia (kynoterapia) jest uznaną metodą wspomagającą proces rehabilitacji, edukacji oraz terapii, w której odpowiednio przygotowany pies współpracuje z wykwalifikowanym specjalistą. Badania wskazują, że prawidłowo prowadzone zajęcia mogą wspierać rozwój kompetencji społecznych, poprawiać motywację do terapii oraz korzystnie wpływać na samopoczucie uczestników. Jednocześnie współczesna nauka podkreśla, że skuteczność dogoterapii nie może odbywać się kosztem dobrostanu psa. Zwierzę nie jest narzędziem terapeutycznym, lecz partnerem procesu terapii, którego potrzeby powinny być traktowane z taką samą uwagą jak potrzeby uczestników zajęć.
Dobrostan psa jest podstawą etycznej dogoterapii
W mediach społecznościowych i materiałach promocyjnych dogoterapia często przedstawiana jest jako seria wzruszających scen – dzieci przytulające psy, uczestnicy odpoczywający obok swoich czworonożnych partnerów czy historie spektakularnych efektów terapii. Taki przekaz może jednak prowadzić do błędnego przekonania, że pies zawsze czerpie przyjemność z bliskiego kontaktu fizycznego i nie odczuwa zmęczenia podczas zajęć.
W praktyce można spotkać sytuacje, w których psy uczestniczą w wielogodzinnych zajęciach bez odpowiednich przerw, pracują z dużymi grupami osób lub są poddawane czynnościom, które nie uwzględniają ich potrzeb i granic. Zdarza się również, że zwierzęta są nadmiernie dekorowane lub zachęcane do pozostawania w niewygodnych pozycjach wyłącznie w celu realizacji określonych aktywności terapeutycznych.
Takie działania nie są zgodne z nowoczesnym podejściem do animaloterapii, którego fundamentem jest poszanowanie dobrostanu zwierzęcia.
Czego nie powinno się robić podczas zajęć?
Nieprawidłowo prowadzone zajęcia mogą obejmować między innymi:
- unieruchamianie psa lub przytrzymywanie go w jednej pozycji,
- obejmowanie i długotrwałe przytulanie zwierzęcia bez możliwości wycofania się,
- ciągłe głaskanie mimo sygnałów świadczących o dyskomforcie,
- zakładanie gumek, kokardek lub innych ozdób, które nie służą celom terapeutycznym,
- prowadzenie długich sesji bez odpowiednich przerw na odpoczynek.
Najczęściej działania te wynikają z dobrych intencji osób prowadzących zajęcia lub uczestników terapii. Nie zmienia to jednak faktu, że pies jest zwierzęciem posiadającym własne potrzeby, emocje oraz indywidualne granice kontaktu.
Jak stres wpływa na psa?
Dobrostan zwierząt obejmuje zarówno zdrowie fizyczne, jak i stan psychiczny oraz możliwość realizowania naturalnych zachowań. Badania pokazują, że sytuacje odbierane przez psa jako nieprzyjemne lub zagrażające aktywują układ współczulny i prowadzą do wydzielania hormonów stresu, takich jak adrenalina i noradrenalina. Przy dłuższym lub powtarzającym się działaniu stresorów dochodzi również do wzrostu stężenia kortyzolu.
Jeżeli pies regularnie doświadcza sytuacji wywołujących dyskomfort, a jednocześnie nie ma możliwości ich unikania lub zakończenia kontaktu, może dojść do rozwoju przewlekłego stresu. Długotrwałe przeciążenie organizmu wiąże się z pogorszeniem dobrostanu, zmianami zachowania oraz negatywnym wpływem na funkcjonowanie układu odpornościowego i innych układów organizmu.
Pies komunikuje swoje emocje
Jednym z najważniejszych obowiązków osoby prowadzącej dogoterapię jest umiejętność odczytywania sygnałów wysyłanych przez psa. Zwierzę bardzo rzadko od razu reaguje agresją – wcześniej zwykle prezentuje subtelne sygnały świadczące o narastającym dyskomforcie.
Do najczęściej obserwowanych należą:
- odwracanie głowy,
- oblizywanie nosa lub warg,
- ziewanie niezwiązane ze zmęczeniem,
- napinanie mięśni ciała,
- odchodzenie od uczestników,
- unikanie kontaktu,
- chowanie się za przewodnikiem.
Ich pojawienie się powinno być sygnałem do przerwania aktywności lub umożliwienia psu odpoczynku. Profesjonalnie prowadzona dogoterapia zakłada, że pies zawsze ma możliwość wycofania się z sytuacji, która staje się dla niego zbyt trudna.
Sygnały stresu, które mogą być mylone z radością psa
Jednym z najczęstszych problemów podczas zajęć dogoterapeutycznych jest błędne interpretowanie zachowania psa. Niektóre reakcje uznawane przez uczestników lub prowadzących za oznaki radości, sympatii i chęci do zabawy mogą w rzeczywistości świadczyć o silnym pobudzeniu, napięciu emocjonalnym, niepewności lub potrzebie zwiększenia dystansu.
Do zachowań, które bywają błędnie odbierane jako oznaki zadowolenia psa, należą między innymi:
- skakanie na uczestników,
- intensywne machanie ogonem,
- lizanie rąk lub twarzy uczestników,
- napięty pysk przypominający „uśmiech”,
- gwałtowne poruszanie się i trudności z pozostaniem w miejscu,
- nadmierne domaganie się kontaktu.
Żadnego z tych zachowań nie można oceniać w oderwaniu od sytuacji. Należy uwzględnić całe ciało psa, jego mimikę, poziom napięcia, możliwość swobodnego odejścia oraz to, co wydarzyło się bezpośrednio przed pojawieniem się danej reakcji.
Skakanie na uczestników lub terapeutę
Skakanie na ludzi często jest interpretowane jako radosne powitanie. Może jednak wynikać z nadmiernego pobudzenia, napięcia, frustracji lub trudności z poradzeniem sobie w intensywnej sytuacji społecznej.
Pies może skakać, ponieważ próbuje przerwać kontakt, odsunąć twarz człowieka, odzyskać kontrolę nad sytuacją albo rozładować narastające napięcie. Jeżeli zachowaniu temu towarzyszą chaotyczne ruchy, napięte ciało, dyszenie, odwracanie głowy lub trudność w uspokojeniu się, nie należy traktować go jako jednoznacznego przejawu radości.
Machanie ogonem
Machanie ogonem nie zawsze oznacza, że pies jest zadowolony. Jest ono przede wszystkim sygnałem pobudzenia emocjonalnego, które może mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny charakter.
Znaczenie ma między innymi wysokość, na jakiej pies trzyma ogon, zakres i szybkość jego ruchów oraz napięcie całego ciała. Szerokie, swobodne ruchy ogona połączone z rozluźnioną postawą mogą świadczyć o pozytywnych emocjach. Natomiast szybkie, krótkie i sztywne ruchy ogona, szczególnie przy napiętym ciele, mogą wskazywać na niepewność, silne pobudzenie lub narastający dyskomfort.
Lizanie uczestników lub terapeuty
Lizanie człowieka może być zachowaniem przyjaznym, ale nie zawsze oznacza okazywanie sympatii. W określonych sytuacjach może pełnić funkcję zachowania uspokajającego, służyć rozładowaniu napięcia albo zmniejszeniu presji społecznej.
Pies może lizać uczestnika, ponieważ kontakt jest dla niego zbyt intensywny i próbuje w ten sposób wpłynąć na zachowanie człowieka. Szczególną uwagę należy zwrócić na lizanie pojawiające się podczas przytulania, pochylania się nad psem, obejmowania jego głowy lub ograniczania mu możliwości odejścia. W takim kontekście może ono oznaczać próbę przerwania interakcji, a nie zachętę do jej kontynuowania.
Napięty pysk przypominający „uśmiech”
Otwarty pysk psa bywa odbierany jako uśmiech. Sam wygląd pyska nie pozwala jednak ocenić emocji zwierzęcia. Należy zwrócić uwagę na napięcie mięśni, ułożenie warg, kącików pyska, uszu i oczu oraz na postawę całego ciała.
Rozluźniony pysk, miękkie spojrzenie i swobodna postawa mogą świadczyć o komforcie. Natomiast mocno cofnięte kąciki warg, napięta mimika, widoczne białka oczu, spłaszczone uszy lub zastygnięcie ciała mogą wskazywać na stres albo niepewność. Taki wyraz pyska może przypominać ludzki uśmiech, ale nie powinien być automatycznie interpretowany jako oznaka zadowolenia.
Gwałtowne ruchy i trudność z uspokojeniem się
Pies, który szybko się porusza, biega między uczestnikami, intensywnie domaga się aktywności lub nie potrafi spokojnie odpocząć, może sprawiać wrażenie bardzo radosnego. W rzeczywistości takie zachowanie może świadczyć o nadmiernym pobudzeniu i przeciążeniu bodźcami.
Nadmierna aktywność nie zawsze oznacza, że pies dobrze się bawi. Może być sposobem radzenia sobie ze stresem, próbą rozładowania napięcia lub oznaką tego, że środowisko zajęć jest dla niego zbyt intensywne.
Nadmierne domaganie się kontaktu
Pies wielokrotnie podchodzący do uczestników, trącający ich łapą lub pyskiem albo wciskający się pomiędzy ludzi może rzeczywiście poszukiwać kontaktu. Może jednak również próbować kontrolować sytuację, uzyskać wsparcie przewodnika lub poradzić sobie z niepewnością.
Dlatego także zachowania pozornie świadczące o potrzebie bliskości powinny być oceniane w szerszym kontekście. Należy sprawdzić, czy pies pozostaje rozluźniony, czy potrafi samodzielnie odejść i odpocząć oraz czy kontakt rzeczywiście przynosi mu wyciszenie.
Zachowanie psa należy oceniać całościowo
Pojedynczy sygnał nie pozwala jednoznacznie określić emocji psa. To samo zachowanie może mieć różne znaczenie zależnie od sytuacji, wcześniejszych doświadczeń zwierzęcia oraz pozostałych elementów jego mowy ciała.
Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuacje, w których kilka sygnałów występuje jednocześnie. Machanie ogonem połączone z napiętym ciałem, lizaniem warg, odwracaniem głowy i próbami odejścia nie powinno być interpretowane jako radość. Taki zestaw zachowań może wskazywać, że pies odczuwa dyskomfort i potrzebuje większego dystansu.
Zadaniem osoby prowadzącej dogoterapię jest dostrzeganie tych sygnałów oraz reagowanie, zanim napięcie u psa będzie narastać. Może to oznaczać przerwanie kontaktu, zmianę aktywności, zmniejszenie liczby uczestników, zwiększenie przestrzeni lub zapewnienie psu odpoczynku w bezpiecznym miejscu.
Prawidłowa interpretacja zachowania psa ma znaczenie nie tylko dla jego dobrostanu, ale również dla bezpieczeństwa uczestników. Uszanowanie subtelnych sygnałów pozwala uniknąć sytuacji, w której zwierzę zostaje zmuszone do wyrażenia dyskomfortu w bardziej zdecydowany sposób.
Dobra dogoterapia szanuje potrzeby obu stron
Współczesne standardy animaloterapii pokazują, że dobro uczestników zajęć i dobro zwierząt nie są wartościami wykluczającymi się. Wręcz przeciwnie – pies, który czuje się bezpiecznie i komfortowo, jest bardziej zmotywowany do współpracy i może efektywniej uczestniczyć w zajęciach.
Zamiast aktywności wymagających długotrwałego kontaktu fizycznego warto wykorzystywać zadania zgodne z naturalnymi zachowaniami psa, takie jak:
- zabawy węchowe,
- wyszukiwanie smakołyków,
- aportowanie,
- spokojne spacery,
- ćwiczenia wykorzystujące współpracę z przewodnikiem.
W momentach zmęczenia pies może po prostu odpoczywać obok uczestników, towarzysząc zajęciom bez konieczności aktywnego wykonywania zadań.
Program zajęć powinien być każdorazowo dostosowany do wieku, kondycji, stanu zdrowia, doświadczenia oraz indywidualnych cech konkretnego psa. Równie istotne jest planowanie odpowiedniej liczby przerw oraz ograniczenie czasu pracy do możliwości zwierzęcia.
Odpowiedzialność terapeuty
Osoba prowadząca dogoterapię odpowiada nie tylko za przebieg zajęć i bezpieczeństwo uczestników, ale również za dobrostan psa. Wymaga to wiedzy z zakresu zachowania zwierząt, komunikacji psów, zasad uczenia się oraz rozpoznawania oznak stresu i przeciążenia.
Nowoczesna dogoterapia opiera się na partnerstwie człowieka i psa. Zwierzę nie jest narzędziem wykorzystywanym do osiągania celów terapeutycznych, lecz świadomym uczestnikiem zajęć, którego potrzeby powinny być respektowane na każdym etapie pracy.
