Dogoterapia, a dobrostan psa

Agnieszka Wędrychowicz

Dogoterapia, a dobrostan psa

Dogoterapia często przedstawiana jest w mediach w bardzo atrakcyjny sposób - uśmiechnięte dzieci przytulające psy, uczestnicy zajęć odpoczywający obok swoich czworonożnych terapeutów czy historie spektakularnych postępów w rehabilitacji. Niestety, za takimi obrazami nie zawsze idzie odpowiednia wiedza na temat potrzeb i dobrostanu zwierząt uczestniczących w terapii.

W przestrzeni internetowej można znaleźć wiele zdjęć przedstawiających psy obciążane nadmierną liczbą ozdób wykonanych przez uczestników zajęć, pracujące przez wiele godzin bez odpowiednich przerw, uczestniczące w spotkaniach zbyt licznych grup lub prowadzone w warunkach niedostosowanych do ich potrzeb. W takich sytuacjach zwierzę bywa traktowane przedmiotowo, a jego dobrostan schodzi na dalszy plan.

Nie jest to właściwie prowadzona dogoterapia, lecz efekt braku wystarczającej wiedzy z zakresu zachowania zwierząt, komunikacji psów oraz ich dobrostanu.


Nasza organizacja stanowczo sprzeciwia się takim praktykom i poprzez szkolenia, seminaria oraz kursy promuje nowoczesne, etyczne standardy prowadzenia zajęć dogoterapii i felinoterapii.


Podczas nieprawidłowo prowadzonych zajęć często obserwuje się zachowania takie jak unieruchamianie psa, przytrzymywanie za głowę, długotrwałe i intensywne przytulanie, ciągłe głaskanie, zakładanie gumek, kokard czy innych ozdób. Działania te zazwyczaj podejmowane są w dobrej wierze, z myślą o korzyściach dla uczestników terapii. Należy jednak pamiętać, że pies jest istotą odczuwającą, posiadającą własne potrzeby, emocje i granice.

Badania wskazują, że nawet pozornie łagodne ograniczanie swobody ruchu lub niechciany kontakt fizyczny mogą prowadzić do wzrostu poziomu hormonów związanych ze stresem, takich jak adrenalina i noradrenalina. W przypadku długotrwałego działania stresorów dochodzi również do zwiększonego wydzielania kortyzolu. Regularne narażanie zwierzęcia na sytuacje wywołujące dyskomfort może prowadzić do przewlekłego stresu, a w konsekwencji do obniżenia dobrostanu i pogorszenia funkcjonowania organizmu.


Pies uczestniczący w terapii nie jest narzędziem pracy, lecz pełnoprawnym partnerem procesu terapeutycznego. Na szczęście dobro uczestników i dobro zwierząt nie są wartościami wykluczającymi się. Profesjonalnie prowadzona dogoterapia pozwala skutecznie wspierać rehabilitację, edukację i rozwój uczestników, jednocześnie respektując potrzeby psa.

Zamiast układania uczestników na psie można zachęcać do przebywania obok niego. Warto wykorzystywać aktywności zgodne z naturalnymi potrzebami zwierzęcia, takie jak aportowanie, wyszukiwanie smakołyków, ćwiczenia węchowe czy spokojne spacery. Jeśli pies potrzebuje odpoczynku, może po prostu towarzyszyć zajęciom podczas czytania książki lub wykonywania innych spokojnych aktywności. Program zajęć powinien być dostosowany do wieku, predyspozycji, rasy, stanu zdrowia oraz indywidualnych potrzeb konkretnego psa.

Kluczową rolę odgrywa także umiejętność rozpoznawania sygnałów świadczących o dyskomforcie lub stresie zwierzęcia. Odwracanie głowy, oblizywanie nosa, ziewanie, napinanie ciała, odchodzenie od uczestników czy próby unikania kontaktu są ważnymi komunikatami, które przewodnik powinien zauważyć i odpowiednio na nie reagować. Obowiązkiem terapeuty jest zapewnienie psu możliwości wycofania się z sytuacji, która staje się dla niego zbyt trudna.


Dogoterapia (kynoterapia) jest metodą wspomagającą proces terapii, rehabilitacji, edukacji i rozwoju, w której odpowiednio przygotowany pies współpracuje z wykwalifikowanym specjalistą. Stanowi jedną z form zooterapii, a jej skuteczność opiera się nie tylko na korzyściach dla uczestników zajęć, lecz również na poszanowaniu potrzeb i dobrostanu zwierzęcia będącego partnerem terapeutycznym.